Specjalnye Strefy Ekonomiczne powstały w Polsce 30 lat temu. Pierwotnie miały być wygaszone w 2014 r. Późniejszymi decyzjami jednak wydłużono ich okres działalności. SSE mają za zadanie wspierać rozwój nowych inwestycji, każda z nich funkcjonuje na określonym obszarze Polski.
Jak ujawnił na początku października 2017 r. "Fakt", w 10 z nich na 14 prezesami lub wiceprezesami byli ludzie powiązani z ówczesną władzą. Już wtedy zarobki wynosiły tam sześć krajowych pensji - czyli ok. 25 tys. zł brutto. W kolejnych latach pensja w kierownictwie SSE rosła. A jak wynika z analizy Wirtualnej Polski - jednych działaczy PiS we władzach stref wymieniano na innych.
Nie tak dawno politycy deklarowali odpolitycznienie państwowych instytucji. Dzisiaj przyznają, że w nowych władzach są osoby związane z daną partią, ale "posiadają niezbędne kwalifikacje".
#polityka



