@KasiaJ @Felonious_Gru kapitału w sensie uniwersalnego środka wymiany który można akumulować bez ograniczeń, bo przecież tak rozumiany kapitał jest sednem i warunkiem możliwości kapitalizmu. Popełniacie banalną ekwiwokację, to że nazwiecie coś kapitałem nie znaczy, że z automatu realizuje to takie funkcje jak pieniądz jako kapitał.
@Felonious_Gru nie wchodźmy w tę studnię bez dna, nie mówiłem że chcę jakoś szczególnie bronić tej wizji, ja tylko chciałem zauważyć, że nie widzę żadnej logiki w komentarzu autorki. Ale w każdym razie w wizji z posta ludzie bezinteresownie wymieniają się rzeczami zależnie od potrzeb bez rozliczania się z ich wartości rynkowej, więc odpowiedzią na to pytanie jest zwykła charytatywność rozumiana jako dawanie coś najbardziej potrzebującym nie oczekując nic w zamian. To jest normalny, działający mechanizm w pewnych obszarach życia (na przykład w ramach rodziny) i post sugeruje, żeby rozpowszechnić go na szerszą skalę (na przykład skalę lokalnej społeczności). Przykład takiego człowieka jest też trochę nietrafiony, bo w "czystym" kapitalizmie tym bardziej nie ma miejsca na takich ludzi, jeśli nie założymy po socjalistycznemu, że ludzie będą sobie pomagać bezinteresownie.
Zaloguj się aby komentować