Siemanko Hejtusy!


Chcialbym się z wami podzielić swoją twórczością z racji tego że tak ciepło mnie przyjęliście


#wiersze


Tak nazywczajniej w świecie chciałbym powiedzieć Ci co u mnie słychać.


Bez wstydu i żalu.


Lecz zamiast ciepłych fal słów spowija me gardło odrętwiała cisza.


Tyle we mnie pękło filarów.


Tyle zawaliło się skał na których kiedyś dumnie stałem, że nagle w mgnieniu oka z wielkiego Ja stałem się mały.


I nie bardzo wiem jak ruszyć mam z miejsca z tej grząskiej stagnacji.

Nie bardzo wiem który kierunek obrać w tej zawiłej narracji.

Opowieść owa snuta wciaż zwodniczą przędzą.

A lata wciąż pędzą i pędzą i pędzą.


Z każdym dniem czuję w głębi swego serca, że za późno jest na to by cokolwiek powiedzieć.

Tej błędnej spirali już nie nakręcać, dać ponieść się, tak zwyczajnie bliskości potrzebie.


Jak mam to zrobić?

Po prostu nie wiem...

Komentarze (7)

Tak myślę sobie że...

Wywróciłaś cały mój świat do góry nogami.

W oczach Twoich widzę też,

Ile chwil spędzimy razem, ile dróg stoi otworem, dokładnie przed nami!


I tak myślę sobie że...

Nigdy jeszcze tak się nie czułem.

By móc bez przeszkód być prawdziwym sobą,

Mimo iż dni były krótkie a noce długie,

I sił starczyło mi na to by w końcu być z Tobą.


Nie ma dla mnie znaczenia jak długo będzie to trwało!

Może jak mrugnięcie powieką, a może jak wieczność całą?

Nie obchodzi mnie to, bo dla mnie czas jest tu względną stałą.

Nic nie ma takiego znaczenia jak to by razem żyć tą chwilą wspaniałą!

Być jak najbliżej siebie, jak najmocniej, prawdziwe jak tylko będzie się dało...


Serce mi rośnie, ego struchlało,

To co bolało w końcu przestało,

Ślady zranień nareszcie rozwiało,

Twoich oczu szukam i ciągle mi mało,

Twojego śmiechu, dotyku, zapachu, wciąż mało.

Co tak właściwie się tu odjebało?


Czy jesteś w stanie, odpowiedzieć jakkolwiek na to pytanie?

Czy rozumiesz to szczęście, ile w prezencie zostało nam dane?

Czy widzisz, że możemy wszystko, idąc przez życie tak ramię w ramię?

Czy może mnie pokręciło i tylko ja tu mam takie zdanie?


Zawirowanie - to nic, przestanie!

Rymowanie - Na potrzebę chwil długich, takie rzeczy, takie danie!

Kończę już, bo bez sensu jest takie pisanie...

W odwiecznym tańcu złączeni,

Jak dwa wilki w pogodni,

Szukam wciąż w czasoprzestrzeni,

Magii Twych oczu,

Ciepła Twych dłoni,


Jak spragniony wędrowiec z płonną nadzieją,

Poprzez wieków bezkres i bezliku eony,

Kłaniając się światłu,

Oraz też cieniom

Z pokorą w swym sercu, wciąż niestrudzony,


Biegnę...


Twym tropem i tchu mi nie zbywa,

Pytając raz po raz,

Potężnych pulsarów,

Czy widziały istote, Co szczęście wciąż wzywa,

A miłość jej budzi pustki wszechmiaru.

Co dzień rano według stałego schematu.

Budzi mnie sprzężenie tego pseudo raju.

Do moich zmysłów psychoza szkarłatu.

Wdziera się raptownie, znów stoję na skraju.


Dochodzą do mnie strzępy informacji.

Że masz lekarstwo na moje strapienia.

Pod sztandarem fałszywych deklamacji.

Wyczekujesz mojego zwątpienia


Powiedz dlaczego mówisz mi że.

Nic nie rozumiem i nie mam racji.

Dlaczego zakładasz że wszystko wiesz

I bronisz mi prawa do własnej kreacji


Ty wciąż mówisz mi że.

Rozumiesz, że czujesz, że kochasz też.

Ty wciąż mówisz mi że

Widzisz, że wiesz


Bądź jednak pewien!

Nie mówisz ze ślepcem

Nie mówisz z głuchym

Ja Twoich prawd nie chce.

Zatrzymaj się czasem choć na chwilę.

Zapomnij o stopach co gnają Cię wciąż.

Ucisz umysł bo przez niego zwątpiłeś.

Zamknij oczy, one kłamliwe są.


Zatrać się w sobie i posłuchaj tu.

Jak natura pulsuje w rytm Twoich płuc.

To dźwięki z Twą duszą tworzą równanie.

Naturalnej mistyki życia przesłanie


Ja wiem że się boisz to normalna rzecz.

Sęk jednak w tym że nie uwolnisz się.

Dopóki nie odrzucisz pustego zwątpienia.

W celowość i piękno każdego istnienia.


Bo każda energia ma swój cel.

Nie dociekaj to nie pojęte jest.

Zamiast tego zrozum że wiesz.

Kim jesteś, a obudzisz się.


I wiesz już co będzie i co nas czeka.

Patrzysz mi w oczy i się uśmiechasz.

Żyjemy tu chwilą niczym motyle.

Więc nie martw się proszę, uśniemy za chwilę!


Hej daj mi rękę no chodź!

Podaj mi dłoń a pokażę Ci gdzie mieszka prawdziwa moc!

Czuje jak rozpiera żyły ta ciepła krew, która we mnie płonie.

Czuję jak od naporu słodkości Twych oczu pulsują mi skronie.

Gdy do mnie mówisz zatapiam się miękko w pasaże pełne harmonii, świetliste tonie.

Gdy obok jesteś, widzę światy całe, przestrzenie!

Już słów nie trwonię...

Dla Ciebie mogę...


Ułożyć z chmur piękną balladę o trwałości wszechbytu.

Byś wiedziała, że każdego dnia umrę z zachwytu.

Nad pięknem Twej duszy, ze źródła stworzenia.

Nad powabem ciała i tajfunem spojrzenia.

Nad urokiem Twych dłoni w których magia zaklęta.

Dla nich jestem w stanie kwantową burzę rozpętać.

Wszystko czego człowiek nie umie, a cudem nazywa.

Stworzę z miłości - Taką moc skrywam.

Oczywiście jest tego znacznie więcej i nie wszystko jest rzecz jasna tylko poezją - bywają w mojej twórczości również piosenki bądź tkzw. "rapsy" ... Niemniej nie chce was tu zalewać nadmiarowo treścią, bo przecież nie chodzi o to by upaść się jak ten knur przy korycie, a poczuć - zwyczajnie - powab i ulotność piękna rymów, wybrzmiewających w ojczystym naszym języku!

Chciałbym również zachęcić was do odwagi, bądź chęci by podzielić się tu ze mną tym co tam tworzycie! Czekam!!!

Zaloguj się aby komentować