Siema,

Znowu noc, znowu #piechurwedruje

---------

Szczyt: Mioduszyna (Beskid Makowski)

Data: 30 kwietnia/1 maja 2026 (czwartek/piątek)

Staty: 23.6km, 4h10, 885m przewyższeń


Trasa dla zainteresowanych.


Kontynuacja odhaczania tras, na które szkoda byłoby mi czasu za dnia.


Informacje praktyczne:


  • Samochód można zostawić na dużym parkingu przy dworcu PKS/PKP w Makowie Podhalańskim, lub przyjechać na dworzec pociągiem regionalnym lub busem.

  • W drodze na Mioduszynę znajduje się taras widokowy z panoramą na Suchą Beskidzką. Jest dość blisko drogi, więc jeśli ktoś zatrzymuje się na chwilę w miejscowości i ma wolne pół godziny, to można tam podejść.


Co było fajne:


  • Ten krótki odcinek niebieskiego szlaku, będącego już częścią Beskidu Żywieckiego, z jakiegoś powodu mi się spodobał. Klimatem był zbliżony do wiejskich dróżek, które przemierzałem za gnoja będąc na wakacjach.

  • Na Mioduszynie była zaskakująco bogata i fajnie wyposażona zadaszona wiata, w której spokojnie można byłoby spędzić noc. Poza miejscem na ognisko był pieniek do rąbania drewna, jakieś garnuszki, piła, wieszaki, a także kijki na kiełbaski.

  • Nareszcie spotkałem w lesie dziki - wiedziałem, że są duże, ale i tak mnie zaskoczyły. Poza tym było sporo saren.


Co było mniej fajne:


  • Rzecz jasna długie asfaltowe odcinki, choć z tego, którym prowadził niebieski szlak z Makowa do Carchli, były przynajmniej ładne widoki.

  • Mniej więcej ten odcinek był mocno rozjeżdżony przez traktory - błoto i gnój.


Ogólnie trasa bez jakiegoś szału, choć miała swoje ciekawe momenty. Zastanawiam się, czy będę chciał wrócić na Mioduszynę, bo kusi mnie nocleg w tej wiacie. W razie czego dam znać.


#gory #wedrujzhejto #fotografia #beskidmakowski #beskidzywiecki

c15cdac7-00c7-4a0f-9ad0-ef996c2beec8
4d15d00b-413b-48a1-b465-408fa94c7784
b4902bcd-7a3b-4462-bdfb-db1dd6cfe1b4
12811886-23c6-4b4c-bdc9-38181809a00d
5759961d-cdb2-47ba-b5df-213777b3b645

Komentarze (0)

Zaloguj się aby komentować