@NiezajetaNazwaUzytkownika no witam tak, offshore to jest swiety graal dla wiekszosci marynarzy. Natomiast trzeba pamietac ze offshore to bardzo szerokie pojecie i mozesz trafic na jakis gowniany AHTS czy PSV (bez urazy dla tych co tam pracuja), a mozesz na drillship czy inny jackup. Rozbieznosc w warunkach i zarobkach bedzie przepotezna. Wlasciwie na podstawowych offshorach bedziesz zarabiac niewiele lepiej niz cargo. Na gazowcach tez dobrze sie zarabia LNG lepiej niz LPG, ale jest to ku⁎⁎⁎⁎ko nudna praca i zazwyczaj tryb 3/3 miesiace.
Zlap jakas praktyke, ciezko bedzie ci sie zalapac na offshore jako marynarz czy mlodszy marynarz bez doswiadczenia, ale zdarza sie. Duzo pomaga zalozenie profilu na linkedin i aktywne uzywanie go, nawiazywanie kontaktow. Poczatki kariery u wiekszosci marynarzy wygladaja tak samo - lapia co sie da, praktyke w 98% na cargo, a potem jak juz troche ogarna to probuja sie wbic na offshore. Wiadomo, ze latwiej jak masz jakies kontakty, przyjaciol, rodzine, znajomych, ktorzy pomoga, ale i bez tego sie da (patrz - ja).
Jak chcesz sie troche nakrecic to przejrzyj moje posty, bo pracuje na dosyc ciekawym statku. Jak cos wiecej chcesz wiedziec to pytaj smialo.
Aha - najwazniejsze - ogarnij angielski, bo polacy strasznie na tym traca. Na poczatku nikt od ciebie nie bedzie wymagal zbyt wiele, ale ucz sie, szlifuj, rozmawiaj z ludzmi, bo bez tego dalej ani rusz.