Siema,
Spacerowanie z dziewczynkami w #piechurwedruje
---------
Szczyt: Jasień (Pasma Pawelsko-Krzeszowskie)
Data: 28 lutego 2026 (sobota)
Staty: 9.8km, 5h, 390m przewyższeń
Spacerowy szlak niebieski z Suchej Beskidzkiej znajdujący się na granicy Beskidu Żywieckiego, Beskidu Makowskiego i pasm Pawelsko-Krzeszowskich. Czy warto? W całości: nie. Fragment jak najbardziej.
Informacje praktyczne:
-
Samochód można zostawić w wielu miejscach w Suchej Beskidzkiej, natomiast ja zaparkowałem pod Powiatowym Urzędem Pracy, bo chciałem przejść cały szlak i zrobić pętlę.
-
Lepiej jednak zaparkować na darmowym parkingu pod Zamkiem, wejść na Jasień, później pochodzić po parku, może zajrzeć do muzeum, zjeść lody w oranżerii i olać resztę trasy.
-
Czas trwania każdej trasy z dziećmi należy pomnożyć przynajmniej przez 2 w stosunku do tego co podają mapy.
Co było fajne:
-
Pogoda, humor dziewczyn, no po prostu całkiem niezły spacerek.
-
Teren zamku mi się podobał - był zadbany, w odnowionej Oranżerii znajdowała się kawiarnia ze smacznymi lodami, miłe miejsce do spędzenia leniwego popołudnia. Nie wiem jak z muzeum, bo miałem czas wejść tylko po magnesy na pamiątkę.
-
Trasa spod zamku do kapliczki konfederatów na Jasieniu była przyjemna, choć początek (dosłownie kilkanaście metrów) jest dość stromy.
Co było mniej fajne:
-
Trzecie zdjęcie pokazuje w miarę nową wiatę, na którą można się natknąć w tym miejscu. Obok miejsce na ognisko i widok na Suchą Beskidzką. I co? I gówno, bo wiata cała popisana, dookoła walały się śmieci, stół został przez jakichś debili przewrócony, a znajdujący się obok zestaw do naprawy rowerów (pompka, klucze etc.) rozkradziony do zera. Dlatego nie możemy mieć fajnych rzeczy.
-
Ogólnie rzecz biorąc praktycznie cała trasa, poza wejściem na Jasień spod zamku, to asfalt - bez sensu.
Podsumowując, całości nie polecam, ale do zamku i na sam Jasień myślę, że fajnie się wybrać - dzieciaki na lajcie dadzą radę.
#gory #pagorki #wycieczka #wedrujzhejto #beskidmakowski #beskidzywiecki #pasmapawelskokrzeszowskie





