Się Jerzy postarał –
wytwór o komarach:
***
Elegia wędkarska
Od komarów, Panie, zechciej mnie zachować.
Już mnie pokąsały, nawet wewnątrz dłonie!
To początek lata – tak odległy koniec,
czy gdzie indziej by nie mogły trochę pożerować?
Bo wiesz przecież, Panie, tak lubię wędkować,
tak lubię w sobotę z oczu zniknąć żonie,
wszystko lubię łowić – płotki i okonie,
a raz to złowiłem nawet i węgorza.
Spojrzyj więc łaskawie na sługę swojego,
spraw by tam, nad rzeką, DEETem zapachniało…
Lecz Pan nie wysłuchał głosu pobożnego –
całą noc mnie milion komarów kąsało,
tyle właśnie wyszło z mojej pobożności:
byłem z krwi i kości, teraz tylko z kości.
***
#nasonety
#zafirewallem