#rzym znajomi dziś rano wrócili z Rzymu, hotel rzut beretem od Watykanu

ich przemyślenia kulinarne

w hotelu śniadania ekstra, na mieście to różnie:

najlepsze mieli jedzenie w japońskiej restauracji

najgorszy kebab był u chińczyków

włoska pizza przy hotelu, mało sosu, cieniutkie ciasto, czy ktoś widział ser i dodatki mięsne? 13 euro

kluski z sosem - makaron, sos pomidorowy, ziół brak, sera brak, 11 euro za talerz

restauracja amerykańska tylko z nazwy, cham a nie burger, małe porcje, śmierdzące mięso

Komentarze (11)

@hejtooszukuje może nie potrafili takich znaleźć, ja tam wspominam włoskie restauracje bardzo dobrze, co prawda nie w Rzymie ale nie chodziłem do pierwszej lepszej restauracji :p

@cebulaZrosolu ale ich mortadela do naszej nie ma podjazdu, to jest jakbyś chciał powiedzieć, że no my też jemy szynkę, ale nie z Prowansji dojrzewająca xD

@wiatraczeg wiem, że jest inna, ale chciałem tym pokazać, że nie trzeba szukać niewiadomo czego, zwykła włoska buda z żarciem może być zajebista :)

@cebulaZrosolu paradoksalnie, można się na chwilę stać ochrzczonym wysłannikiem Jezusa, bo księża często wiedzą gdzie dobrze zjeść i się napić xD


A po za tym to tak, zgadzam się w 99%.

@hejtooszukuje nawet wyprana pizza we Włoszech smakuje lepiej niż Neapolitana w geslerowskiej jadłodajni. Wiem, sprawdzałem. Po za tym, wino jest tanie jak barszcz xD dosłownie tańsze od wody.


Zalecane jest gadanie z Polonią we Włoszech przed i w trakcie podróży.

@hejtooszukuje geniusze... Byli we Włoszech i jedli jakieś gownożarcie...


Z moich dwóch urlopów we Włoszech i zjedzonych kilkudziesięciu posiłków każdy był minimum okej, a większość była świetna. Jedyne do czego miałem jakieś zastrzeżenia, to niewielkie porcje w przypadku makaranów. Pod koniec nauczyłem się, że jak jestem głodny to biorę Margaritę. Zjadam dużą za⁎⁎⁎⁎stą pizzę, której nigdy nie dostanę w PL, a płacę za nią 4-6 EUR, w zależnosci od miejscówki.

Zaloguj się aby komentować