Rozjebany zegar biologiczny. Poszedłem spać po 11, obudziłem jakoś przed 15 i już spać się nie dało do 19 więc wstałem i coś porobiłem i o 20:30 położyłem się aby dospać godzinę. Obudziłem się o 23:30 i "o k⁎⁎wa, dobra jeszcze 5 minut" i obudziłem się o północy. Tyle dobrego, że chociaż te włosy ścięte.

Komentarze (4)

Zaloguj się aby komentować