#rosja #geopolityka
Propaganda tu
Propaganda tam
Propaganda w Rosji
Dobrze się ma!!!!
-Dla nas o wiele bardziej bolesne jest to, co dzieje się w Armenii, niż to, co dzieje się w Wenezueli. Utrata Armenii to gigantyczny problem. Problemy w Azji Centralnej – to właśnie są dla nas gigantyczne problemy. I musimy bardzo jasno sformułować nasze cele i zadania – rozważał 10 stycznia w swoim autorskim programie Władimir Sołowiow, najbardziej rozpoznawalny rosyjski propagandysta, pracujący dla rządowej stacji „Rossija 1”.
– Musimy wyjaśnić: „gry się skończyły”. Mamy gdzieś prawo międzynarodowe i porządek międzynarodowy. Jeśli dla naszego bezpieczeństwa narodowego konieczne było rozpoczęcie specjalnej operacji wojskowej na terytorium Ukrainy, to dlaczego – kierując się tymi samymi względami – nie moglibyśmy rozpocząć specjalnej operacji wojskowej także w innych miejscach naszej strefy wpływów – mówił.
Sołowiow idzie dalej i proponuje sformułować doktrynę narodową oraz określić granice „rosyjskiej strefy”. Sugeruje, że Rosja powinna wykorzystać moment, gdy Stany Zjednoczone będą skupione na państwach Ameryki Południowej czy Grenlandii.
Armenia oddala się od Rosji i zbliża do Zachodu. Co niepokoi Moskwę?
Po słowach odznaczanego i lubianego przez Władimira Putina propagandysty żachnęły się państwa Azji Centralnej i Kaukazu Południowego. Kontrowersyjne wypowiedzi Sołowiowa trafiły do mediów nie tylko w Armenii czy sąsiednim Azerbejdżanie, ale też w Kazachstanie, Uzbekistanie czy Kirgizji....
Więcej: