Robiąc porządki w szafie trafiłem na swoją koszulkę z napisem Kanjo Night.
Co to było(albo jest) Kanjo Nights? Były to nocne spotkania fanów japońskiej motoryzacji. Klimat przypominał parking w Szybcy i Wściekli TOKYO DRIFT.
Z plusów to na imprezach była wstępna selekcja więc tylko gdy miałeś odpowiedni unikat na kółkach dostawałeś link z datą i lokalizacją imprezy. Wszyscy zjeżdżali się na jednym dużym parkingu, czekali do godziny X i ruszali na wspólną przejażdżkę przez miasto aby dojechać na drugi parking. Na parkingach panowała luźna atmosfera pogaduszek i "Mogę zajrzeć? Jasne mordo"
Mimo tego, że imprezy działy się zawsze w środku nocy to ilość aut zawsze paraliżowała miasto xD . Ale tak, klimacik dziesiątek japońskich starych i często mocno porobionych fur był nieziemski. A co się stało z imprezą? Oficjalnie nie istnieje bo pojawiły się przepisy aby spotowe i każdy zjazd na parkingu powyżej 10 aut to już przestępstwo. Ale obstawiam, że impreza gdzieś tam istnieje tylko w jeszcze większym ukryciu.
Zdjęcia poniżej mojego autorstwa wykonane na kliszy. Aparat to Ricoh FF AF-3 Super.
#motoryzacja #ciekawostki #fotografia #fotografiakliszowa #jdm





