Dyskusja użytkownika Ragnarokk
Regularnie wrzucane są paniczne posty na temat tego, że Ukraina już wojnę przegrała, pomoc spadła do minimalnych rozmiarów, korupcja zjada większość tej niewielkiej pomocy, wojsku brakuje krytycznie ludzi i takie inne bzdury. Oczywiście część ludzi o tym świadomie kłamie, ale część wierzy w te brednie. Jednak ludzie którzy mają pamięć nieco lepszą niż złota rybka pamiętają zapewne poprzednią zimę i straszenie, że ruskie bombardowania celów strategicznych przygnie ludność cywilną z uwagi na zniszczoną infrastrukturę ciepłowniczą.
Cóż, dziś mają w Kijowie -13 stopni, w Charkowie -16 i ruscy już tego nawet nie próbują na jakąkolwiek skalę godną wzmianki i wróciła do klasycznego bombardowania przedszkoli i bibliotek. A linia frontu jak była statyczna, tak dalej jest.
Tak, wiadomo że jest korupcja. Wiadomo, że ludzi zawsze mogłoby być więcej. Wiadomo że przydałoby się dużo, dużo więcej sprzętu i amunicji. Jest to sytuacja wspólna dla 90% konfliktów zbrojnych - nigdy nie jest wystarczająco wszystkiego. Ukraina ma za mało by wygrać, ale powinna mieć wystarczająco, by nie przegrać bardziej. W obecnej sytuacji zaś wszyscy są przegrani, jedni mniej, drudzy więcej, co tym bardziej pokazuje jakimi chujami są moskale.
#wojna #ukraina
