Komentarze (7)

@Fanti znałem kiedyś gościa, mechanika samochodowego. Kupił taka maszynkę od jakiegoś młodego banana, który nie miał pojęcia jak się z tym obchodzić. Normalna spalinówka. Banan kupił sobie jakiś ĄĘ model, który trzeba czyścić po każdej jeździe, bo silnik się niszczy. Z tego co pamiętam, to chodziło o rodzaj paliwa. Ziomek to mechanik i miał to w małym palcu. Tak więc nabył "dla swojego syna", piździka, który może gnać 90km/h za 500 zł. Kurde, jak ja wam zazdroszczę 😛

Zaloguj się aby komentować