Komentarze (6)

@PanNiepoprawny @Yes_Man Jak się samo przesłucha to jest zupełnie inny odbiór. W filmie ta muzyka nadawała jakiejś takiej surowości, nierealności, nie wiem jak to nazwać, szorstkości. A słuchana w oderwaniu, wydaje się delikatnie płynąć przez palce, jak przeciwieństwo.


Bardzo specyficzne odczucie, że aż tak inaczej działa na mnie w różnych kontekstach. Chociaż może tylko ja tak mam.

@PanNiepoprawny u mnie często, akurat mam vibe na ten soundtrack więc padła decyzja o zakupie Ori nośnika. Soundtracki to spora pozycja w mojej udiobibliotece

@onpanopticon Pełna zgoda. To jest dosyć podobne odczucie jak w przypadku innych: Braveheart, Bandyta, Finding Neverland, Gladiator. Nie zapominajmy że muzykę tworzyli wybitni kompozytorzy

Zaloguj się aby komentować