@suchasosna bardziej mi chodziło o tom że te sagi to raczej piszą ghostwriterzy? dobrze to piszę? koleś daje skrypt na paru kartkach a wyrobnicy napierdzielają hurtowo tomy, on tylko kontroluje, czy mu się zgadza z jego światopoglądem. to przypomina fabrykę, a nie pisarstwo
Stephen King chyba się do tego normalnie przyznał, że nie starczyło by mu życia, gdyby miał sam (w późniejszej fazie ) klepać powieści. Simmons, Sanderson - powiedz mi, jak można wypluwać z siebie tyle książek w tak krótkim czasie?