Przez weekend rozpocząłem swoją przygodę z Crimson Desert i muszę przyznać, że gra mi siadła mimo obaw o tą zbyt dużą ilość mechanik. Jest ich faktycznie dużo ale są do ogarnięcia tak jak sterowanie na padzie, do tego nie irytują mnie co chwilę wyskakujące samouczki, są ewentualnie proste informacje ale w ilości minimalnej. Świat przedstawiony jest bardzo ładny, żyjący nie tylko z NPCami ale też z bogatą fauną i florą. To mi się też podoba, bo jak spotkamy pająka to jest on raczej rzeczywistej wielkości a nie wielkości niedźwiedzia więc z moją arachnofobią nie muszę się bać jakiegoś ośmionogiego skurczybyka wielkości domu tak jak to było w Skyrimie. Gra ma też wady ale nie są one dal mnie irytujące, poza tym dubbingiem, który jest dla mnie taki jakiś generyczny, bez emocji.
Ale co najważniejsze, dzisiaj dowiedziałem się że można przygarnąć sierściucha i wyposażyć go w zbroję xD Także już wiem co będę robić po pracy xD
#gry #crimsondesert
