Przetrwałem ciężką nockę, ciężką przez te głosy, które dalej są. Była tak ciężka że raz jak miałem taką to wyszedłem z pracy szybciej (wtedy wytłumaczyłem menedżerce o co chodzi) . Dziś w nocy twardo walczyłem . I mój mózg zamiast myśleć o sprzątaniu myślał o jakichś głupotach . Nawet teraz po paru godzinach już ich nie pamiętam. W pewnym momencie byłem godzinę w plecy . Na szczęście kawa mi trochę pomogła. Zmiana była chu@$#@ jeszcze przez brak pracowników i trzeba było bardzo zapierdalać. Na koniec przyszedł menadżer zmiany dziennej wytknął mi błędy połowę zapomniałem połowę poprawiłem i poszedłem do domu . Dwa dni temu piłem piwo jakieś niemieckie , może dlatego głosom odwaliło, bo wtedy nie brałem tabletki . #schizofrenia #pracbaza
Komentarze (5)
Zaloguj się aby komentować