Przejeżdżałem sobie dziś wieczorem parkiem rowerem z roboty i widziałem jakąś laske co siedziała na ławeczce o tak sobie jakby się tam zrespiła. Kawałek dalej kolejna siedziała sama. Myślicie anoni że na kogoś czekały czy gdybym do którejś zagadał to nie wyszedłbym na creepa. Nikogo o tej godzinie już tam nie ma więc mogłoby wyjść dziwniecalbo i romantycznie

Komentarze (7)

Zaloguj się aby komentować