Przed chwilą wylewałem resztę zupy, którą z różową jedliśmy na obiad przez dwa dni, a ja jeszcze dziś na śniadanie zmęczyłem (no co, nie da się ugotować mało zupy) i tak mi się znów smutno zrobiło, że marnuję jedzenie. Tam z jedna porcja jeszcze by była.


Pomyślałem o tym, że w tym momencie jak to robię, gdzieś ktoś szuka drobniaków w portfelu żeby starczyło mu na bułkę i jakiś serek, gdzieś jakiś rodzic zrobił dziecku śniadanie, a sam doje starą kajzerkę z kawałkiem pomidora, gdzieś komuś zapachniało jedzeniem z jakiegoś lokalu, ale kanapka którą niesie w plecaku musi poczekać do przerwy, bo ma tylko to na całą zmianę w fabryce smrodu.


Bycie wrażliwym człowiekiem to jest w życiu przepierdolone. Nienawidzę tego świata i ludzi, a jednocześnie im współczuję. Jak tu żyć z taką głową.


#gownowpis

ad7f1e00-739e-400c-966d-cb071fecd30d

Komentarze (7)

@Lesny_Boruta


Zawsze ktoś będzie miał lepiej od nas jak i gorzej. Zamartwianie się tym na zapas tylko powiększy ci dziurę w głowie. Też nie popieram marnowania żywności, ale całemu światu nie pomożesz, skup uwagę na bliskich/rodzinie bo tak naprawdę jesteśmy sami na tym świecie.


Trzymaj się w tym kraju z dykty, zdrowia życzę

@Lesny_Boruta Gdybyś cześć zupy zamroził na później i nie musiał reszty po trzech dniach spuszczać w kiblu to miałbyś lepszy humor. Zamiast litować się nad biednymi pomyśl o marnowaniu własnych zasobów.

Zaloguj się aby komentować