
Prezydent Kolumbii Gustavo Petro uważa, iż istnieje „realna groźba” amerykańskiej interwencji wojskowej w jego kraju. W opublikowanej w piątek rozmowie z brytyjską stacją BBC ocenił też, że USA traktują inne kraje jako część swojego „imperium”.
Po przeprowadzonej 3 stycznia interwencji w Wenezueli, w wyniku której pojmany został jej prezydent Nicolas Maduro, prezydent USA Donald Trump oświadczył, że Kolumbia może być następna, a Petro „musi uważać na swój tyłek”. Jednak w środę wieczorem obaj politycy przeprowadzili rozmowę telefoniczną, po której Trump zaprosił kolumbijskiego przywódcę do Białego Domu.
W wywiadzie dla BBC Petro tonował pojawiające się komentarze, że nastąpiła zmiana nastawienia amerykańskiego prezydenta. Powiedział, że jego rozmowa z Trumpem trwała niecałą godzinę, z czego większość czasu to on mówił, i dotyczyła przemytu narkotyków z Kolumbii, kolumbijskiego spojrzenia na sytuację w Wenezueli oraz „tego, co dzieje się w Ameryce Łacińskiej w odniesieniu do Stanów Zjednoczonych”. [...]
#wiadomosciswiat #kolumbia #stosunkimiedzynarodowe #usa #politykazagraniczna #politykamiedzynarodowa #polskaagencjaprasowa