PRAGNIENIE PRZYJAŹNI


Na netflix wyszedł niedawno film z gatunku young adult o tytule "Roomates". W skrócie jest to historia nastolatki, która idzie do collegu z nadzieją, że na studiach będzie lepiej niż w poprzednich szkołach, w których nigdy nie miała przyjaciół. Jest ona więc zdesperowana, żeby poznać kogoś z kim mogła by tworzyć wspólna paczkę.


No i kurcze, takiej lekcji się nie spodziewałam po prostym filmie, na dodatek komedii. Przyznam, że również wywołał we mnie masę wspomnień z czasów studenckich. Mimo tego, że akcja dzieje się w Stanach, a tam życie studenckie jest zupełnie inne niż w Polsce, to widać, że niezależnie od kultury schematy się powtarzają.


Też byłam spragniona przyjaźni i przez to zaprzyjaźniłam się z pierwszą laska, która była dla mnie pozornie miła, przyjaźń oczywiście się rozpadła kiedy już zostały przekroczone wszelakie możliwe granicę braku szacunku z jej strony. No ale w moim przypadku jak i w przypadku w bohaterki dzięki niej poznałam innych ludzi z którymi mam masę fajnych wspomnień, więc jak i w przypadku mnie i bohaterki filmu nie ma tego złego...


Ciekawym wątkiem był też zazdrosny partner drugoplanowej postaci. Normalnie te same teksty słyszałam w rozmowach telefonicznych mojego kumpla z roku z jego ówczesną dziewczyną. Dlatego nieźle się uśmiałam bo to były sytuację 1:1.


Najciekawszy jednak jest wątek braku obycia w konfrontacjach z współlokatorami. Przez to, że główna bohaterka nie miała wcześniej bliskich znajomych, nowa znajomość ja przerosła i bała się zwrócić uwagę i porozmawiać ze swoją współlokatorka o tym co jej przeszkadza w jej zachowaniu. No i ja miałam to samo, na początku studiów bałam się zwracać uwagę współlokatorom o ich egoistyczne zachowania. Przez to wywalało szambo kiedy już została przekroczona pewna granicą i kończyło się to ostrym konfliktem. Zresztą to samo było poruszone w filmie gdzie na rozmowę już było po prostu za późno.


Na nawet miałam identyczną sytuację jak jedna początkowych scen wspólnego mieszkania nowo poznanych że sobą koleżanek. Nowa współlokatorka, której wcześniej nie znalam, pierwszej wspólnej nocy, do snu puściła sobie "przyjaciół", jak jej zwróciłam uwagę żeby założyła słuchawki, to się obraziła bo wg niej było cicho xd niestety nasze łóżka były tak blisko siebie, że mogłam ja poklepac po głowie wyciągnąć rękę więc nie ważne jak cicho by było i tak bym to słyszała. Pamiętam jednak jej urażoną dumę, że jak to tak ona nie może sobie słychać serialu do snu xd


Ogólnie film obudził we mnie masę wspomnień z czasów studenckich i pierwszego wspólnego mieszkania z zupełnie obcymi mi ludźmi.


Podsumowując bardzo polecam ten film, jest pouczajacy w tym dobrym sensie i jak ktoś dopiero się wybiera na studia to szczególnie polecam.


#filmy #studbaza

4003bbca-fca5-4f50-adba-2face4e8b977

Komentarze (1)

Zaloguj się aby komentować