#pracbaza #heheszki #logikakasiek


Taka historia z wczoraj. Wpada do biura koleżanka i pyta:


- Ty po angielsku gadasz?


Ja na to:


- Yes of course, naturlich, pażałsta!


No to ona mi tłumaczy - trzeba zadzwonić do ambasady, do której już dzwoniła, ale zgłaszał się facet po angielsku i nie mogła się dogadać. A że miałem czas i miałem też biznes, z którym miałem do owego różowego paska uderzyć to przystałem na biznes przysługa za przysługę. Podała mi listę pytań, które trzeba zadać i dawaj. Dzwonię. Odbiera mężczyzna: "Embassy, hello"


A ja na to:


- Hello, do you speak polish?


- Tak.


I całą rozmowę przeprowadziłem po polsku dzięki jednemu prostemu pytaniu, którego #kasiajakastam nie pomyślała nawet zadać. A koleżanka musiała zrobić przysługę, o którą prosiłem i byłem wielce kontent.


Bo trza być sprytnym lisem ᕙ(⇀‸↼‶)ᕗ

Komentarze (11)

Zaloguj się aby komentować