#praca #holandia #logistyka
Od kilku miesięcy myślę nad wystruganiem artykułu w jakim miejscu pracuję. Za każdym razem zapominam zapisywać sobie "sytuacje".
Ale dzisiaj w moim mniemaniu to już mocno przegięli o czym wyłożyłem dyrektorowi operacyjnemu (drugi po Bogu)
a poszło o transport do Milanu we Włoszech.
Wpierw muszę Wam powiedzieć w jakich realiach pracuję byście mogli jakoś do tego odnieść.
Firma to tak naprawdę dwie siostrzane firmy. Podzielili ją na górę (handel) oraz dół (logistyka).
U góry pracuje jakieś 15 osób (wszyscy Holendrzy) a na dole 21 osób ( 10 zbieraczy zamówień, 6 kierowców, 2 w kantorku i 3 w jakości. Zbieracze to obcokrajowcy).
Ważne jest to że zbieracze zamówień mają kontrakty jako pracownicy Hali. (TO JEST BARDZO ISTOTNE W TEJ OPOWIEŚCI). Dodatkowo kierowca busa prawdopodobnie też ma kontrakt pracownika hali.
No to meritum sprawy.
Okazało się że nie ma transportu dla 2 palet towaru do Włoszech, więc dyrektor sobie wymyślił że pojedzie tam kierowca busa i jeden zbieracz zamówień.
A kierowca busa już dzisiaj startował o 07.30, popołudniu miał około 3-4 godzin pauzy i 2 godziny temu pojechał z towarem do Niemców. Wróci około 03.00 w nocy i ma jutro być z powrotem na 10.00 by jechać do Włoch.
A zbieracz zamówień się dowiedział około 17.00 że ma być na 09.30 i jechać do Włoch jako kierowca.
Sama wycieczka będzie trwała około 24 godzin!
Więc nie byłbym sobą gdybym nie wyrzygał co o tym myślę. A że dyrektor zszedł do Nas na dół przedyskutować szczegóły to usłyszał w jakim "chujowym zakładzie" pracuję.
On ma na wszystko zawsze tą samą odpowiedź "robi to dla mnie" bo inaczej stracilibyśmy klienta i może kogoś by było trzeba zwolnić.
Następnie stwierdził że może każdego pracownika wysłać gdzie mu się podoba bo to są pracownicy hali, oraz nie są to formalnie międzynarodowi kierowcy bo nie jeżdżą ciężarówkami!!!
Tematu godzin i pauz już nie poruszyłem.
Ale wydrukowałem sobie kilka stron z internetu na ewentualną dyskusję.
Nie ma miesiąca by czegoś nie zjebali. Jakbym rzeczywiście wszystko spisał co się u mnie odpierdziela to byście nie uwierzyli.
No więc co sądzicie o tej sytuacji? kto ma rację? kto się myli?