Powiedzenie jako nazwa firmy? Co o tym sądzicie? Formalnie to chyba nie ma przeszkód, ale na ile to praktyczne i w ogóle sensowne?


Zdanie składające się z trzech słów, bardzo dobrze wpisujące się w szeroki profil potencjalnej działalności firmy.


Niestety anglicyzm (prosty), ale nawet w tłumaczeniu nadal zachowujący sens.


Strona www składająca się ze skrótu— trzech pierwszych liter słów, łatwa do zapamiętania, litery dobrze korespondendujące.


Co o tym sądzicie?


#firma #dzialalnoscgospodarcza

Komentarze (9)

@Fist_Of_Truth moim zdaniem, zależy jakie powiedzenie. Np. "GdybyKózkaNieSkakała", dla prywatnej poradni ortopedycznej, brzmi chwytliwie, ale nieprofesjonalnie.

@razALgul tak, zdaję sobie z tego sprawę. Celowo nie podaję na tę chwilę nazwy, ale jest pod względem profesjonalnym całkiem OK. Najbliżej temu do "sky's the limit" dla sektora usługowego, chociaż myślę, że nawet bardziej powszechnie znane i licujące z zakresem usług.

@Fist_Of_Truth jak dla mnie, to przemyślane tworzenie nazwy firmy z wykorzystaniem jakiegoś powiedzenia, jest jak najbardziej ok. Z tym skrótem, jako nazwa strony, też jest to trafiony pomysł. Może przykład głupi, ale była kiedyś (i chyba jest dalej)taką stronka jebzdzidy.pl. I oni zmienili sobie później nazwę na jbzd.pl. Każdy wiedział o co chodzi i zmiana zażarła.

Zaloguj się aby komentować