Poprawki blacharskie to jedna z usług, za które bym nie dał nawet połowy kwoty, którą sam bym chciał dostać za robotę.


W związku z tym zostają dwie opcje:

  1. Nie patrzeć

  2. Zrobić samemu

Teraz trzeba dokupić folii maskującej i kupić szpraj w kolorze i bezbarwny.

No może i chujowo, ale kto dzisiaj robi dobrze.

#motoryzacja #diy

cd722451-52ec-4620-b9b6-f33ba3c17279
5d6db353-c2a7-43bb-b9f7-69b9cc6e2676
19b3bcba-45ad-4812-b209-4e9e0241f75d
845b428f-d300-457f-b1c3-3da3aa15cfa4

Komentarze (23)

@vredo gdybym miał dać do fachowca to by byly ze 4 elementy do blacharki i kolejne 3 do lakieru. 2/3 wartości auta. A tak to sobie po kawałku ratuję tam, gdzie są pierwsze oznaki rudej.

@Half_NEET_Half_Amazing eee tam, 5 lat temu pomalowałem rdzawe ranty na masce jakąś farbą reaktywną (hammerite to nie polecam). Do dzisiaj nic tam się nie dzieje, za to zaczyna złazić lakier na środku maski.

Zaloguj się aby komentować