Komentarze (5)

Mnie bardzo cieszy deszcz nominacji dla filmu "Wszystko wszędzie naraz". Kino sundance'owo-nowohoryzontowo-gutkowe zdobyło aż jedenaście nominacji do Oscara, tego jeszcze nie było. Mam już dość klisz fabularnych i schematycznych, bezpiecznych fabuł, choć oczywiście nawet i na kliszach oraz sentymencie do zgranych motywów filmowych można budować udane produkcje ("Top Gun: Maverick", "Reacher", "Stranger Things").

Trzymam kciuki, choć wiemy dobrze, że Oscary to taka Eurowizja filmów - bardziej polityka, aniżeli faktyczne przyznawanie nagrody za wybitne twórczości kinematografii.

Zaloguj się aby komentować