
Podczas ćwierćfinału biegu na 1500 m w short tracku na ZIO w Mediolanie, pod koniec wyścigu, podczas wyprzedzania przez Amerykankę Kristen Santos-Griswold, Kamila Sellier upadła i została uderzona łyżwą w okolicę oka przez jedną z rywalek. Polka doznała poważnego urazu twarzy i została zniesiona z lodowiska na noszach, po czym przekazano ją służbom medycznym. Zarówno Sellier, jak i Santos-Griswold zostały zdyskwalifikowane za nieprawidłowe wyprzedzanie. Bieg powtórzono już bez ich udziału.
Szef polskiej misji olimpijskiej Konrad Niedźwiedzki poinformował, że Sellier jest przytomna i przebywa w szpitalu na badaniach. Jest przecięty policzek, który został już zszyty, i najprawdopodobniej uszkodzona jest też kość jarzmowa. Może być złamana, bo jest spora opuchlizna. Oko jest na razie bardzo opuchnięte, więc trudno powiedzieć... Oby nic głębiej ta łyżwa nie weszła.
Przed północą attache prasowa Katarzyna Kochaniak-Roman poinformowała: Kamila jest obecnie w drodze na zabieg polegający na ponownym otwarciu rany, aby lekarze mogli dokładnie ocenić stan kości. Decyzja została podjęta po wynikach tomografii komputerowej, które wykazały niewielkie złamanie. Po zabiegu Kamila pozostanie na noc w szpitalu na obserwacji. Jest bardzo dzielna. Wstała z łóżka o własnych siłach. Przez cały czas są przy niej rodzice oraz lekarz reprezentacji.
#sport #igrzyskaolimpijskie2026 #igrzyskaolimpijskie #lyzwiarstwo
