To ja wam sprzedam ciekawostkę do pracy w budżetowym sektorze IT, wymagane jest poświadczenie bezpieczeństwa o ile dobrze pamiętam to był dostęp do informacji poufnych - z całą procedurą sprawdzająca ABW, gdzie musisz uzupełniać kilkanaście stron dokumentów - informować czy kontaktujesz się np. z ludźmi mieszkającymi na stałe za granicą, czy posiadasz jakieś kryptowaluty, czego jesteś właścicielem, kto z Tobą mieszka w domu stopień pokrewieństwa itd. potem trwa cała procedura sprawdzająca(nie znam szczegółów) i po jakichś +- 2 miesiącach dostajesz takie potwierdzenie i dopiero wtedy możesz dostać w niektórych systemach uprawnienia administracyjne na serwerach.
Prezydent "wygrywając" wybory dostaje dostęp do informacji ściśle tajnych na podstawie pisemnego oświadczenia o zapoznaniu się z przepisami o ochronie informacji niejawnej, z procedury sprawdzającej jest oczywiście wyłączony.
Ci ludzie w prywatnych skrzynkach wysyłają państwowe dokumenty oraz w służbowych prywatne, nadużywają dostępów do systemów państwowych, wchodzą z przeróżnymi urządzeniami na spotkania i nikt nie weryfikuje czy coś nagrywają czy nie...
Zresztą żyjemy w kraju gdzie ambasada ruska mieści się obok MON, MSZ, CLKP, KPRM i Belwederu...
Zaloguj się aby komentować