Pół roku minęło, więc niedługo zaczną obowiązywać nowe kontrakty na drewno.
W okolicy jest jeden duży tartak, który postawił na rozwój (co dziwne, bo większość się zwija). A jak rozwój to potrzeba więcej surowca, przez co musiał bardziej konkurować z innymi i zakontraktował drewno po powiedzmy 500 tibiacoinów za metr(tak naprawdę to trochę mniej)
Jak góra góra to zobaczyła to mało nie doszla ze szczęścia.
Tylko pojawia się jeden problem: sprzedaż detaliczna. Cennik drewna w detalu nie jest aktualizowany w tym samym momencie co zawieranie umów.
Na i tak wyszło, że te samo drewno w detalu kosztuje 200 waluty tibijskiej (tak naprawdę to trochę więcej).
No i dostaliśmy kategoryczny zakaz sprzedaży ludziom drewna, jeżeli mamy podejrzenie, że to drewno zostanie dalej odsprzedane. Nawet góra góra uruchomi swoje kapo (czy jak to mówią u nas Kuto), które ma się kręcić w okolicy tartaku i kontrolować, czy drewno, które ma wjechać nie pochodzi z detalu. Xd
Jak wiecie, ja to się za bardzo nie znam, ale w sumie nie bardzo rozumiem tę sytuację. Wiem, że jest zakaz flipowania na biletach, ale czy jest na drewnie? Nie wiem, jestem za dużym nygusem, by to sprawdzić.
Btw podejście góry góry do tego tematu gryzie się z podejściem do tematu bardzo podobnego, ale to tylko dla ciekawskich, na priv, po 16
#lesnapracbaza
