#pokazkota Co hejtopki i ich koty sadza o karmie wiejska zagroda? Widzialem ze chyba dosc duzo podrobow, ale taurynka spoko. Jak bede w Polsce, chcialem pare puszek kupic na testy dla malpiarza.

4aca2006-6539-46a1-bbfd-546eddcf0189

Komentarze (21)

@JackTheRipper I ile ci puszek miesięcznie idzie na koty? Ten zjada 24 puszki. Ten to się przyjebał do jednego smaku, jest smakoszem kaczki. Ryb nienawidzi xD

@JackTheRipper Ja suchej nie daję mu za dużo, raczej w formie przekąski. Twoje przynajmniej ryby jedzą, a ten zapomnij( ͡° ͜ʖ ͡°) Poprzedni mój przyjaciel, jak wyczuł ze tylko jem tuńczyka to zawsze żulil, no i jadł w sumie każde mięso, a ten to taki francuz

@Lujdziarski Serduszka mu kup drobiowe i ugotuj z warzywami na malutkim ogniu. Zobacczysz zajawkę i usłysszysz prawdziwe darcie mordki Deeejjjjjj

@TheLastOfPierogi Real nature w tackach? Kupowałem w sklepie stacjonarnym, dla kota siostry. Mój jej nie testował, a przy wildfreedom jak był kociakiem, to odrzucił puszki xD Ale one za punkty z zooplusa były, więc może jakaś chujowa partia. Teraz mu zamówiłem Grau, Leonardo i własnie wild freedom. Głównie ptactwo, bo najbardziej te smaki lubi, mam nadzieje że nie będzie mi znow wybrzydzał, ps grau kiedyś też odrzucił, chcę zmieniać co jakiś czas firmy, zwłaszcza że zawsze polegałem na ferindze, ale po tym co z tą marką się stało, nie dam im zarabiać na moim kitku, nie dość że jakościowo słabo się zrobiło, to jeszcze drożej( ͡° ͜ʖ ͡°) Jedynie single meat jako tako trzyma jeszcze jakość, bo classic to padaka

@Lujdziarski są dwie linie Real Nature - "zwykła" (ale jest średnia składowo) i Wilderness (o takie https://www.maxizoo.pl/p/real-nature-wilderness-adult-zestaw-mieszany-6-x-400-g-opakowanie-mieszane-2-1244468 ). Podobnież skład jest OK, ale bez szału jak na cenę. U mnie najbardziej schodzą wszelkie puszki z rybami. Wild Freedom ma takie naprawdę duże kawały mięsa i to jedyna karma, która się mojej trójce nie nudzi. Ostatnio też jedzą Maca z całymi, kurzymi sercami, ale najmłodsza nie ogarnia, że te kawałki też można zjeść i roznosi te serduszka po całym mieszkaniu xD

@TheLastOfPierogi Kojarze nazwę, dla kota siostry brałem 4 tacki za 5 euro xD. Mój jeszcze jej nie testował. Max co chcę wydawać na mokrą karme, to 60 euro na miesiąc, chociaż rok temu wystarczało max 45. U mnie maxi zoo, nazywa się mega zoo Chodzę do nich czasem, tam znalazłem własnie leonardo. Macsa to mi odrzucił za pierwszym razem :). Cenowo jak utrzymanie kotów ci wychodzi xD? Pewnie z 500 zł to tak minimum?

@Lujdziarski mam dwa dorosłe koty i półroczna kotkę. Ja robię potężne zakupy raz na dwa-trzy miesiące, kupuje kilka rodzajów karmy i im miksuje, żeby się za szybko nie znudziły. Wychodzi mi… różnie. Pod koniec zeszłego roku mocno testowałem karmy i wtedy mógło pójść koło 800-1000 PLN na miesiąc (ale brałem polskie marki premiom typu Gusto, które są droższe od zachodnich). Na dzień idą mi 2-3 puchy 400 gramów, więc patrząc na drożejąca w zastraszajacym tempie karmę wychodzi mi koło 600-800 PLN na miesiąc. Niestety, ciężko mi wpasować się czymś tańszym, bo Bozite, czy Smille lubi 2/3 stada i często im się zmienia xD. Do tego dostają 2-3 razy w tygodniu surowe mięso, ale to już nie jest duży wydatek.

@TheLastOfPierogi Spory wydatek ale właściwie mój kot je to samo ilościowo, co Twoje koty *3. Więc rachunki byśmy mieli podobne :D. Rasowe masz tak zakładam i swoje ważą? Duży rozpierdol w domu przy 3 sztukach? Ja cały czas się zastanawiam nad drugim kotem, bo mój lubi towarzystwo ludzi, a mnie to traktuje jak swojego najlepszego ziomka .Od smilli znalazłem fajne saszetki, sterilised czy jakoś tak się zwały, 1500 taurynki jakoś też nie najgorsza i kot nosem nie kręcił, a cenowo było dość tanio

@Lujdziarski u mnie trzy dachowce ;). Jest o tyle zabawnie, że najstarszy uwielbia wszystkie koty i w zasadzie mógłby nie mieć interakcji z ludźmi, środkowy kocha wszystkich ludzi, a najmłodsza jest moim najlepszym ziomkiem i godzinami się na mnie wyleguje. O ile Twój kot nie jest jedynakiem, to warto sobie dobrać drugiego bo jednak ciężko samemu zapewnić tyle kociej zabawy ile potrzebują. U mnie socjalizacja poszła bez żadnego oporu i teraz mama taką fajną kocią kolonie :)

Zaloguj się aby komentować