Pojechałem z ziomkiem na biwak, ale tak się trafiło, że odjebaliśmy mały #urbex w porzuconym dawno temu ośrodku wypoczynkowym. To wg. mnie jedna z najciekawszych miejscówek niedaleko #czestochowa - pośrodku lasu, przez co mało zdewastowana. Ośrodek składa się z kilkunastu budynków. Jeśli w ogóle byłoby tu zainteresowanie, to mogę dorzucić parę fotek, jak już je zgram, potem wywalę te do bani, a te znośne wywołam w Lightroomie


https://www.youtube.com/watch?v=YD-bprXoM8M

Komentarze (11)

@lubieplackijohn to co powiesz na to, że w środku naszej eksploracji wstąpiliśmy na chwilkę do piwnicy Siodorowicza, na konserwę i żeby uzupełnić amunicję do Fort-15 ( ͡° ͜ʖ ͡°) #stalker

65de3204-6b8b-45e3-8c83-26c585d46f96

@Lesny_Boruta i jak wrażenia? Z tego co widziałem to prawie wszystkie urbexy w PL są bardzo słabe. Wszystko przeruchane przez meneli i nic nie ma. Nawet pozostałości jakichs sprzętów nie ma.

@JakTamCoTam no trochę tak jak widzisz, nie jest to dziewicza miejscówka, jest sporo graffiti, sufity ogólnie w opłakanym stanie, bo były robione z czegoś na kształt płyty osb. Ale nie jestem też typowym urbexowcem, nie wiem jak określić wartość danej miejscówki, dla mnie jako "zielonki" robi to wrażenie, bo jest na takim odosobnieniu, pośrodku lasu. Samo to mi robiło klimat. W budynkach znaleźliśmy nawet zostawioną pościel, jakieś krzesła, lustra, wyglądało to naprawdę "w miarę".


@Sraka tu bym się posrał nocować, bo mam zbyt bujną wyobraźnię, ale spaliśmy jakieś 700m dalej, na też wykurwistej miejscówce, styku dwóch rzek.

Zaloguj się aby komentować