#podroze #tajlandia #laos #mototripsolo

W końcu się zmobilizowałem na koniec pobytu na północy Tajlandii, żeby wybrać się do Chiang Rai, bo musiałem zobaczyć Białą Świątynię na własne oczy. Wczoraj podjechałem na Golden Triangle - trójstyk graniczny Birmy, Laosu i Tajlandii. Później pognałem już w stronę Phu Chi Fa, bo musiałem się zameldować w miarę wcześnie. Nad ranem wyruszyłem na Phu Chi Fa - ponoć najlepszy punkt na wschód w tych okolicach. Przez punkt przechodzi faktycznie granica między Tajlandią i Laosem, więc technicznie rzecz biorąc, odhaczyłem Laos z listy krajów do odwiedzenia xD Później juz powrót do Chiang Rai, zobaczyć białą i niebieską świątynię. Jutro mam jeszcze czas do 16 coś pozwiedzać, potem wracam do Chiang Mai się spakować i w sobotę kierunek Krabi.

059539fd-93e7-4eef-a8f9-b9130c037099
1a7c4c36-7d98-420e-8cb5-7e3c331e65e7
99eda08b-d1a9-48ee-a759-0e86c9e46fdf
c3d8c107-07c4-40b1-9219-0175401eca10
933646a0-b357-4a29-b06e-731c9da555f7

Komentarze (3)

@Hjuman ciężko by było, nie widziałem żeby było dojście do tego punktu od strony Laosu, choć sam punkt technicznie jest po jego stronie już.

Zaloguj się aby komentować