po jedno alkohol dużo mi pomógł w wymazaniu z pamięci kawałka życia którego nie chciałem pamiętać za cholere

jak ktoś mnie pyta o jakieś wydarzenia z okresu 2020-21 to mam parę mglistych wspomnień i można mi wkręcić że nawet chodziłem wtedy do kościoła i uwierzę bo dosłownie nic nie pamiętam oprócz tego że była pandemia i jeździłem z nudów pod prąd udając że jestem w anglii bo i tak przez to że wszyscy byli obsrani samochód przejeżdżał raz na godzine

nawet #czujedobrzeczlowiek #gownowpis

ale szare komórki co mi usmażyło to troche szkoda bo nie było ich za wiele

Komentarze (7)

@Rudolf mniej trwały efekt niż przy lobotomii, ale fakt, pomaga. gorzej jak się przestanie pić i częściowo pamięć wraca

jeździłem z nudów pod prąd udając że jestem w anglii 

ja jeździłem wtedy w Anglii. na przykład przejechałem całe A11 z Cambridge na wybrzeże za Norwich, nie mijając po drodze ani jednego samochodu. ale to był surrealizm. kończyłem zmianę o szóstej rano i całe UK tylko dla mnie. testowałem ile mój Golf wyciągnie na autostradzie z górki, albo czy przejadę od miejscowości do miejscowości z gazem wciśniętym nonstop do dechy

Zaloguj się aby komentować