Po 2024 który mnie na wiele sposobów wyniszczył 2025 był bardzo znośny.
Na początku roku jedno korpo robiło ciche czystki, więc pożegnałem się z pracą. Na otarcie łez dostałem sporą odprawę. Nową pracę w nowym korpo zacząłem dopiero po 6 miesiącach i jak na razie jest w porządku, praca lepsza niż wcześniejsza, luźna. Daję z siebie całe 100% (rozdzielone na cały tydzień) i mam bezproblemowego szefa.
Udało się wybrać z różową na 3 urlopy: Madera, Korfu i okolice (żeglowanie), Wisła. W następnym roku mamy zaplanowaną Japonię (2,5 tygodnia) i może wybiorę się na chwilę na "stare śmieci", czyli w moim przypadku Mazury.
Jeżeli chodzi o aktywność fizyczną to niestety zdziadziałem. Mocno nie przytyłem, ale forma już nie ta. Rowerowo i spacerowo było średnio, z drugiej strony takiego luźnego roku potrzebowałem. Książkowo też bez szału
Z głównych grzechów za dużo czasu spędziłem przy grze Marvel Rivals xD 10/10. Od jakiegoś czasu gram już jednak tylko w Battlefielda 6 i prawdopodobnie z załogą przez następnych kilka lat będziemy regularnie robić weekendowe sesje z tą grą.
Gruz potrzebował w tym roku tylko raz szybkiej reanimacji (chociaż regularnie czymś brzydko mówiąć wkurwia xD). Obiecałem różowej, że jak samochód przejdzie przegląd w następnym roku to zamienię radio na takie, w którym działa wyświetlacz xD Tak na poważnie to czasami biję się z myślami czy nie kupić jakiegoś nowego dupowozu, ale to dłuższy temat.
Na 2026 nie mam ambitnych planów, ale chcę się na pewno więcej ruszać i zbierać więcej kwadratów na rowerze i pieszo niż rok temu.
#podsumowanieroku #2025 #nobodycares