@evilonep często próbowałem "zapominać" o moich problemach psychicznych i np jechać gdzieś do pracy do holandi czy ni9emiec na poste prace fizyczne. Było ok do 2-5 tygodni potem choroba dawała o sobie znać, jak nagłe padałem w histerię czy uciekałem, dawałem się w bójki, czy po prostu chodziłem i płakałem. W Berlinie polska misja powiedziała mi że jedyne co mogę liczyć to zakład zamknięty lub półotwarty ale przez niską rentę i brak innych środków nikt mnie nie będzie trzymał. Czy jestem normalny, wątpię. Nie kradnę, czy to ludzi czy z sklepów, nie mam kredytów i krzywych akcji. Co do organizacji bardziej misji bym ich nazwał, są na zasadzie marchewki. Że coś ci dają i odejdź. Głodny to zjedź, brudny to umyj się. Chory to masz leki. Działają na zasadzie tu i teraz i koniec. Nic długofalowo, coś chcesz dostajesz widzimy się za tydzień. Często też na takich jak ja chcą żerować hieny, czyli amatorskie kanały na YT które robią kolosalne zasięgi na YT o historii bezdomnych. Ja osobiście jestem na etapie że im odmawiam,. ale ceny za historię często podkolorowane są przez nich kuszące. Taki bezdomny za jeden film może liczyć na około 50-300 zł na stałej współpracy jeśli ich historia jest ciekawa tym więcej. Obecnie jest lato więc luz, mogę się wyspać gdzie chce i jak chce jednak po październiku będzie trudno. Myślę nad wyjazdem do hiszpanii, jeśli to się nie uda do połowy sierpnia muszę myśleć nad organizacją pobytu na zimę. Jestem też typem samotnika, nie bawię się w grupowe pomoce bezdomnych to to zazwyczaj opiera się na piciu denaturatu lub kloszardowaniu. Mimo że jestem bezdomnym zawsze rano się myje i używam środków higieny jak antypersirant czy woda adidas czarny, żeby idąc ulicą nie dawać sobie rozpoznać że jesyem bezdomny. przepraszam że się rozpisałem ale czasem piszę bez sensu i mnie to wycisza.