Pisałam wam kilka dni temu że było ciężko a wczoraj poziom abstrakcji osiągnął kolejny level. Mianowicie koleżanka która powinna dzielić nie dole związaną z wyjazdami zagranicznymi a w zasadzie to ona jest szefową działu powiedziała mi że w poniedziałek jedzie na urlop a tymczasem ona na urlop pojechała wczoraj rano. I w momencie kiedy ja byłam w największej d⁎⁎ie to ona była w samolocie. Suma sumarum dalej nie mam sfinalizowanej jednej rzeczy bo czekam na potwierdzenie od drugiej strony i taki to właśnie weekend.
Jestem zła że nie mogę mieć normalnie wolnego weekendu bo waruję przy telefonie. A muszę dzisiaj sfinalizować sprawę bo jutro jedzie delegacja.
#pracbaza