Mi owczarki przez płot uciekały tzn jak był jeden to nie uciekał ale jak dostał kompana to znikały ale rano leżały grzecznie do czasu gdy był telefon z pobliskiej piekarni ze pracownicy boja się wejść bo przy wejściu chodzą psy xD.
Ten jeden był tak po⁎⁎⁎⁎ny ze kolczatkę zrywał