Książkę Dicka (czy androidy śnią o elektrycznych owcach) na podstawie której powstał Blade Runner czytałem wiele lat temu, ale z wrażeń które mi pozostały mam wrażenie że ta wersja filmu dużo lepiej pasuje do klimatu oddanego w jego prozie. O ile pamiętam protagonista wałęsał się po spustoszonej, zdegradowanej ziemi, przestrzeń miejska była zupełnie wyludniona a bohater miał lęk związany z większą przestrzenią. Film z 1982 był zdecydowanie bardziej wielkomiejski i "cyberpunkowy".
Zaloguj się aby komentować