Pewnie mnie zabijecie ale ostatnio doszedłem do wniosków, że mając auto więcej wydaję pieniędzy (nie chodzi o hajs na auto i użytkowanie)


Ale tak się zacząłem zastanawiać nad sobą. Miałem iść do dentysty więc wziąłem auto i pojechałem na drugi koniec miasta. Przyjechałem za wcześnie o 40 minut więc aby zabić czas poszedłem do sklepu.


Zrobiłem "drobne zakupy" za 60zł na produkty których nie potrzebowałem ale miałem na nie ochotę (lazania z biedronki nałogiem) i gdybym był tam na piechotę to bym nie wydał ani złotówki bo nie chciałoby mi się tego nieść potem przez całe miasto. A tak kupiłem i wrzuciłem na tylną kanapę i spokój.


#przemyslenia #przemysleniazdupy #motoryzacja #samochodoza

552cd62c-6945-4b72-9592-d7bb0b79ce9c

Komentarze (6)

Lazania z biedronki nałogiem? Przecież to syf nad syfami za darmo bym nie tknal, co ty w tym widzisz, jadłeś kiedyś prawdziwa lazanie?

@SzubiDubiDU mam te same przemyślenia - do tej pory dojeżdżałem do pracy 15km, więc zawsze autem i praktycznie codziennie zatrzymywałem się w sklepie po jakąś jedną potrzebną rzecz, a przy okazji kupowałem 5 niepotrzebnych. Od pół roku pracuję zdalnie i tylko na duże zakupy jeżdżę autem, jak mi potrzeba 2 albo 3 produktów, to idę piechotą i kupuję tylko te potrzebne produkty. Nie dość, że zostaje w kieszeni hajs, który wydawałem na paliwo, to jeszcze nie wydaję tyle na głupoty 🤷

Zaloguj się aby komentować