#perfumy #sotd #cotamnaklaciewariacie


Dzisiaj zagościł The Nightingale z niezależnego indyjskiego domu Dixit & Zak, słynącego z jakości swoich produktów.


Zapach, który niemal zmiótł mnie z planszy. Początkowo to atak jaśminu i cywety, które, pod wpływem owoców cytrusowych z czasem łagodnieją. W bazie indol jaśminu zmiękczają dodatkowo sandałowiec i lekko tlące się słodkawe kadzidło. Perfumy są wzorowe pod względem trwałości. Przy nienachalnej projekcji, są dobrze wyczuwalne przez wiele godzin.


Piękny, naturalny, gęsty i głęboki zapach, bez cienia chemola i daleki od wszechobecnej tandety.


Co tam u Was łaskawcy?


Miłego dzionka !!!

c35ca0c2-c6d2-4166-a8cb-6ea5fcc71de1

Komentarze (26)

Naszła mnie taka refleksja po którymś "sotd" na Hejto że w sumie to używamy za⁎⁎⁎⁎⁎tych zapachów. Rzadko kiedy trafia się jakiś chemiczny środek owadobójczy jak Montale czy inna Mancerka.

@kris1111 dzisiaj wleciał pierwszy global Amouage Myths, chociaż wydaje mi się, że jest na niego zbyt zimno ( ͡° ʖ̯ ͡°) co znaczy "niezależny" przy indyjskim domu?

@RedDucc zasadniczo, to tak jest; ale np. Oman Luxury, Fragrance du Bois i omański Raydan wchodzą w skład szwajcarskiej grupy AAD; część arabskich marek, korzystająca z usług Ch. Maurice'a, automatycznie jedzie na składnikach z Carbonnel; Swiss Arabian powiązany jest z Givaudan. Na szczęście takie HAO, ASQ czy Ajmal zachowują niezależność.

Zaloguj się aby komentować