Komentarze (11)

@saradonin zdecydowanie na ciepło. Początek z miętą jest trochę odświeżający, ale "drzewny" oud robi swoje. Choć i on nie jest jakąś bestią, bo został wygładzony kremowym sandałowcem.

@Qtafonix i wczoraj, i dzisiaj - Perles du Lalique, przy wilgotno-pochmurnej atmosferze rozwija swoje ciemnoróżane, ziemiste czary i zmienia się o 180 stopni z "milutkich pączków z nadzieniem różanym". Szkoda tylko, że mam wersję po reformulacji, już ze stępionym akcentem aptecznym aka kamforą (którą uwielbiam).

Zaloguj się aby komentować