
Według TMZ w biurach burmistrza Los Angeles i prokuratora generalnego Kalifornii miały krążyć informacje, że Paramount zamierza ogłosić wyjście z Kalifornii. Zapowiedź miała pojawić się dzień wcześniej, ale do niej nie doszło. Nie wiadomo, czy plan został zmieniony, czy tylko opóźniony.
Sprawa wiąże się z konfliktem wokół planowanej fuzji Paramount z Warner Bros. Prokurator generalny Kalifornii Rob Bonta, wraz z 11 innymi prokuratorami stanowymi, złożył pozew antymonopolowy mający zablokować transakcję.
CEO Paramount David Ellison wcześniej groził przeniesieniem studia do Teksasu, Tennessee albo Georgii, jeśli Kalifornia nie wycofa się z działań prawnych i nie zgodzi się na ugodę.
Przez ostatnie miesiące trwały negocjacje ugodowe, ale strony nie osiągnęły porozumienia. Bonta twierdził, że Paramount stawiało nieakceptowalne warunki.
Ellison miał wyznaczyć 1 października jako termin graniczny na zawarcie ugody. Z rozmów w urzędzie burmistrza i biurze prokuratora generalnego wynika, że szanse na porozumienie są niewielkie.
Ewentualne wyjście Paramount byłoby kolejnym ciosem dla Hollywood. „American Idol” przenosi produkcję z Hollywood do Atlanty, a w ostatnich latach wiele innych produkcji również opuściło Kalifornię.
Paramount odmówiło komentarza.
#wiadomosciswiat #filmy #ciekawostki