Dyskusja użytkownika 100mph
Pamiętam świetnie 10 kwietnia 2010.
Wstałem po 10, skierowałem się w stronę toalety, którą zajął mój starszy brat. Miał tego dnia brać ślub i jelita dawały mu znak, że to nie jest najlepszy pomysł. W oczekiwaniu na jego wypróżnienie włączyłem TV. Oczywiście tematem przewodnim był wypadek w Smoleńsku, nazywany dla celów odszkodowawczych katastrofą, a dla celów politycznych zamachem. Przekazałem bratu, że jelita nie są osamotnione bo pojawił się wyraźny znak z niebios. On jednak stwierdził, że za późno. Wieczorem miał być jeszcze jakiś mecz w tv, chyba reprezentacji. Nie obejrzałem przez ten ślub, a o północy wprowadzili żałobę narodową.
Pamiętam, że na⁎⁎⁎⁎ny stryjek panny młodej oferował mi rękę swojej córki. Pozwolił nawet wybierać bo miał 3. Nie jestem jednak hazardzistą. Dopiero potem dowiedziałem się że to rolniczy potentat w branży produkcji mleka. Z drugiej strony może to i dobrze bo nie jestem stworzony do pracy fizycznej. #gownowpis
