Pamiętacie Dzień Rosji 12 czerwca w 2012 roku? Akurat trwały mistrzostwa piłkarskie w Polsce i na Ukrainie. W Warszawie odbywał się mecz grupowy Polska - Rosja (zakończony remisem 1:1), a dzień wcześniej w Doniecku zremisowała Anglia z Francją. Kibice z Rosji dostali zgodę na marsz przez Warszawę, pod warunkiem że nie będzie on miał kontekstu politycznego, chociaż polscy chuligani grozili atakami i faktycznie pojawili się zadymiarze, ale zostali szybko spacyfikowani przez policję. Ja również tam byłem, w okolicy nowiutkiego wówczas Stadionu Narodowego, ronda de Gaulle'a i Nowego Świata. Zamieszek nie widziałem, dopiero dzień później w telewizji. Ruscy trzymali fason, nie wyskakiwali z imperialnymi ani agresywnymi tekstami, tylko kibicowali swojej drużynie, jak wszyscy. Po meczu piliśmy z kumplem w knajpie w międzynarodowym towarzystwie, gdzie byli zachwyceni goście z Zachodu, jak również Ukraińcy i Rosjanie. Dało się.
A pamiętacie Dzień Rosji w 2026 roku? Otóż nikt nie pamięta, bo żadne uroczystości w tym roku się nie odbyły. Zełenski się nie zgodził.
#rosja #wojna #ukraina #polska #bekazkacapow