Oto jest chwila bez imienia:


drzwi się wydęły i zgasły.


Nie odróżnisz postaci w cieniach,


w huku jak w ogniu jasnym. 


Wtedy krzyk krótki zza ściany;


wtedy w podłogę — skałą


i ciemność płynie jak z rany,


i w łoskot wozu — ciało.


Oto jest chwila bez imienia


wypalona w czasie jak w hymnie.


Nitką krwi jak struną — za wozem


wypisuje na bruku swe imię.

3c79f98b-6a07-4bb1-8ee4-0536aea77c5c

Komentarze (0)

Zaloguj się aby komentować