Ostatnio zrobiłem sobie mini-maraton kreskówki "Świat według Ludwiczka". Za dzieciaka bardzo to lubiłem ale już niewiele pamiętałem. To co zauważyłem oglądając po latach Ludwiczka to
JEGO OJCIEC NIE JEST RASISTĄ
Wiem, brzmi głupio - ale postać ojca jest przedstawiona jako osoba z manią wyższości nad innymi. On wie lepiej, on przeżył więcej, on jest lepszy, on prowadził wojnę na trzech kontynentach. Do tego akcja dzieje się w latach 60tych w USA gdzie jeszcze wciąż działały segregacyjne przepisy nazywane "Jim Crow Laws".
Nie wiemy ile w tym prawdy a ile wizji artystycznej. W końcu kreskówkę tworzono w latach 90tych gdy już świat inaczej funkcjonował. Ale jeżeli ojciec faktycznie pracował w fabryce traktorów jako typowy "Blue Collar" to jego współpracownicy mogli też być czarni. Skoro z nimi pracował to się z nimi mógł integrować i spędzać czas także po pracy.
#kreskowki #ciekawostki
