Opowiedzcie najbardziej pojebaną rzecz jaka się wam przydarzyła (° ͜ʖ °) #gownowpis #heheszki
Muzyczka dla atencji https://youtu.be/X4pT6uVHdPM
Opowiedzcie najbardziej pojebaną rzecz jaka się wam przydarzyła (° ͜ʖ °) #gownowpis #heheszki
Muzyczka dla atencji https://youtu.be/X4pT6uVHdPM
@Grubas Szedłem lasem w nocy do kolegi, na "skróty" nagle usłyszałem kroki, przyspieszyłem i ktoś za mną też. W końcu stanąłem z włączoną latarką w gotowości "bojowej xD" i tu okazał się jakiś stary dziadek, pytam się czy mu drogę też poświecić, powiedział, że nie i poszedł w krzaki xD.
Druga taka historia, to Sosnowiec - Zagórze, pętla tramwajowa, pijemy se piwerko w okolicy pętli i jakiś typ z żubrem do nas przybił, taki z 50+ dość przypakowany. Najpierw normalna gadka, potem że się z niego wyśmiewamy, jak jego matka, że jest szmaciarzem czy jeszcze kimś, nas trzech wtedy było, ale po tym jak ten gościu się zachowywał, byliśmy obsrani co może zrobić. Poza krzykami i obrażaniem siebie to zbił pjone i se poszedł, my zaś byliśmy dość zszokowani...
Gdyby nie to, że mam zapis wiadomości na messengerze to sam bym sobie w to nie uwierzył.
Mieszkałem w małej wiosce o populacji jakichś 15 osób, kilkanaście km od większego miasta, dookoła inne wioski, środek lasu, na skraju puszczy.
Październik, godzina 22:00 aż nagle rozlega się dzwonek do drzwi. Jakiś obcokrajowiec. Zapraszamy go do środka, po późno i pierwszą myśl to, że pewnie zabłądził i trafił do nas.
Okazał się być Niemcem, rozmawialiśmy z nim przez translator, a z tego co mówił wynikało, że jedzie przez całą Polskę (a jesteśmy na Podlasiu) autostopem i że chce się dostać przez Rosję
DO K⁎⁎WA CHIN, DO KLASZTORU SHAOLIN
Mówił, że miał w pracy znajomych Polaków więc do nich napisałem na FB.
Pozwoliliśmy się przespać, a na drugi dzień ojciec zadzwonił na policję. Sprawdzili jego bagaże, ale nie miał nic podejrzanego.
Pierwsze zdjęcie to rozmowa z jego żoną.
Drugie to ponowna rozmowa z jego znajomymi. Byłem ciekawy czy nic mu się nie stało


@Grubas za gnojka byłem sam w domku letniskowym na działce, bo się słabo czułem coś, a rodzice poszli do znajomych obok z rodzeństwem. Wiek jakoś gimnazjalny więc trochę ogarniałem. Usłyszałem że ktoś chodzi po działce z tyłu domku, wcześniej był odgłos specyficzny jakby ktoś przez ogrodzenie przeskoczył. Starzy wrócili niedługo później akurat, ojciec widział tylko jak się siatka trzęsła za domkiem. Kilka miechów później wyszło że były włamy na działki i złapali chłopaczków z okolicy. Od tamtej pory miałem długo problemy z ciemnością ( ͡° ʖ̯ ͡°) teraz to się co najwyżej ludzi boję w takim przypadku, bo niewiadomo kogo się spotka na odludziu
@Hormon666 szczerze mówiąc nie wymagało to szczególnego skilla - bawiłem się w berka z kolegami i biegłem dość szybko i odwróciłem głowę przez ramię żeby zobaczyć czy nikt mnie nie goni. Resztę roboty wykonał słup. Co ciekawe na moją cześć tydzień później okleili wszystkie słupy w szkole takimi materacami miękkimi
Zaloguj się aby komentować