
Encyclopaedia Britannica i wydawnictwo Merriam-Webster pozwały OpenAI, zarzucając firmie bezprawne wykorzystanie ich treści do trenowania modeli sztucznej inteligencji. Według pozwu modele, w tym GPT-4, miały zapamiętywać fragmenty encyklopedii i odtwarzać je niemal słowo w słowo. W dokumentach sądowych przedstawiono przykłady odpowiedzi AI bardzo podobnych do oryginalnych tekstów. Wydawcy twierdzą także, że narzędzia takie jak ChatGPT ograniczają ruch na ich stronach, ponieważ podają gotowe odpowiedzi zamiast kierować użytkowników do źródeł. To kolejna sprawa przeciw OpenAI dotycząca praw autorskich, po wcześniejszych pozwach m.in. ze strony „New York Times”. Wynik procesu może wpłynąć na przyszłość branży AI.
#ai #chatgpt #prawo