Karol Nawrocki i tajemnice Grand Hotelu. Były policjant: "Na Boga, są granice"
— W tamtych latach zwykły człowiek, bez mocnych kontaktów, nie stanąłby na bramce i nie miał możliwości ogarniania tematu dziewczyn, bo zawsze trzymały na tym łapy grupy przestępcze — mówi w rozmowie z Onetem Marcin Miksza, były policjant CBŚP. To echa publikacji Onetu, w której ujawniliśmy relacje świadczące o tym, że Karol Nawrocki uczestniczył w procederze sprowadzania prostytutek dla gości Grand Hotelu w Sopocie. — W takich środowiskach ludzie często zbierają na siebie kompromaty i tak naprawdę my nie wiemy, czy ktoś nie ma na niego haków — dodaje Miksza.
Onet