Oleksandr Zibrov, 36-letni strażak, zmarł w Kijowie. Został ranny podczas kolejnego rosyjskiego ataku 9 stycznia w dzielnicy Darnytskyi. Wraz ze swoimi kolegami ratował mieszkańców i gasił pożary w mieszkaniach.
Byli gotowi przenieść się do kolejnego miejsca akcji ratowniczej, kiedy Rosja ponownie zaatakowała. Pomimo kilku skomplikowanych operacji i 18 dni walki o życie, lekarze niestety nie byli w stanie go uratować.
Wieczna pamięć.
dlatego kazdy ukrecony ruski leb powinien cieszyc podwojnie, a jak ktos nie umie sie z tego cieszyc to niech spierdala na czerwony plac, tam tez nie trzeba skakac
#rosja #wojna #ukraina

